Ekonomia, motoryzacja i malarz w nowej roli, część ostatnia

przez | 13 września, 2024

Renault

Dlaczego Alianci podczas wojny aż 4-krotnie zbombardowali kompleks fabryczny Renault w Billancourt? Louis Renault podczas wojny popierał nazistów. Od nich pozyskiwał kontrakty zbrojeniowe na produkcję ciężarówek dla wojska i chętnie przyjmował transporty z pracownikami przymusowymi. Renault niechętnie wspomina o „tych” czasach, ale źródła historyczne podają, że była to fabryka o znaczeniu strategicznym dla Państwa Vichy a zatem również dla całej „machiny wojennej”.

Jak powszechnie wiadomo – Vichy kolaborowało z nazistami. Renault rękami mniejszości narodowych zatrudnionych przymusowo w kompleksie fabrycznym produkowało części do czołgów i pojazdów opancerzonych. Oczywiście przedstawicielstwo producenta tego nie potwierdza, ale w dokumentach „Komitetu Organizacji Przemysłu Samochodowego” można przeczytać, że współpraca dotyczyła części pojazdów pancernych. Nie wspomina się o pociskach i rakietach, ale trudno uwierzyć w dobre intencje Renault.

Podobno Louis Renault odmówił produkcji czołgów na rzecz nazistów. Ze źródeł historycznych wynika, że prawie 6 tysięcy ciężarówek serii AHN i AHR zmontowano na rzecz nazistów. Łączna ilość pojazdów wyprodukowanych przez Renault na potrzeby Wermachtu wynosiła 33 tysiące sztuk. Partia ciężarówek AHN miała być wykorzystana podczas inwazji na Związek Radziecki. (Nie)stety nie sprawdziły się – już wtedy Renault potrafiło popsuć się bez żadnego powodu i żołnierze porzucali pojazdy.

Wraki Renault AHN po zbombardowaniu Odessy

Źródło: sputnikglobe.com

Citroen

Chyba jedyny pozytywny przykład w tym zestawieniu. Wszystkie francuskie marki dostarczały pojazdy na potrzeby Wermachtu, ale Citroen jako jedyny utrudniał ich eksploatację. Po przejęciu zakładów pracownicy mieli dwa wybory – albo będą pracować na rzez nazistów, albo rozstaną rozstrzelani. Prezes Pierre Boulanger zgodził się na współpracę, ale wtedy po raz kolejny pokazał jak bardzo jest kreatywny. Nakazał pracownikom sabotować produkcję.

We francuskich fabrykach zatrudniano przymusowo mniejszości zamieszkujące na terenie Francji. Wojsko nadzorowało produkcję na rzecz Wermachtu – zamówiono 15 tysięcy ciężarówek T45. Co sprawiło, że naziści nie byli zachwyceni pracą Francuzów? Ciężarowe Citroeny miały nietrwałe silniki, które szybko się zacierały. Powód zdradzono dopiero kilkanaście lat po wojnie. Wszystko przez decyzję Boulangera, który opracował tani i prosty sposób na sabotowanie produkcji. 

Na podstawie jego decyzji na bagnecie służącym do sprawdzania poziomu oleju umieszczono kilka linii, po których sprawdzano ile jest oleju w silniku. Dla wszystkich serii zamówione przez Wermacht ciężarówki bagnety podmieniono na takie, w których najniższa kreska była celowo obniżona względem norm fabrycznych. Niedobory oleju na froncie oraz długotrwała jazdy ze zbyt niskim poziomem oleju przyczyniły się do masowego zacierania silników Citroena. To była jedna z największych akcji sabotażowych w Europie.

Citroen T45

Źródło: Pinterest

Peugeot

Trudno jest ocenić, czy Peugeot korzystał z pracy robotników przymusowych. Danych brak, ale w latach 1941-1944 fabryka realizowała zamówienia na rzecz nazistów. Dostarczono 27,5 tysiąca ciężarówek i 15 tysięcy osobowych Peugeotów 202 i 402. Podobnie jak w innych francuskich fabrykach, jeżeli Peugeot zatrudniał pracowników przymusowych to byli to przedstawiciele mniejszości narodowych i etnicznych zamieszkujący na terenie Francji. W tym przypadku pozostają jedynie domysły.

***

To tylko część z producentów, którzy korzystali z dobroci pracowników przymusowych i więźniów obozów koncentracyjnych. Wyniki badań z ostatnich lat nie są jednoznaczne. Należy zwrócić uwagę na zakłady MAN-a, Magirus-Deutz i Bussinga. Producenci ciężarówek, podobnie jak producenci czołgów (patrz: Krupp) również byli zamieszani w ten proceder. Na ile? Trudno stwierdzić, ale nie należy ich zwalniać z odpowiedzialności. Szczególnie należy przyjrzeć się Bussingowi.

Co pozostaje? Pamięć i chęć zadośćuczynienia. Na wojnie przemysł korzysta z każdej możliwej okazji. To doskonała okazja do zarobienia miliardów a kontrakty rządowe często zawiera się dla kilku stron konfliktów. Etyka? Wydarzenia ostatnich lat najlepiej oddają realia biznesu wojennego, gdzie nie liczą się zasady. Zapytacie czym w czasie wojny zajmował się Alianz i Buderus? Nie tylko ubezpieczeniami i ogrzewaniem, ale to już inna historia.

Ekonomia, motoryzacja i malarz w nowej roli, część pierwsza

Ekonomia, motoryzacja i malarz w nowej roli, część druga

Ekonomia, motoryzacja i malarz w nowej roli, część trzecia

Opracowanie tekstu: Maksymilian Wójcicki

Redakcja tekstu: Zbigniew Kluczkowski