Pytania i odpowiedzi, #15

przez | 24 marca, 2023

Od ostatniego „Q und A” minęło już duuużo czasu. Skrzynka „Historii …” pęka w szwach. Oto najnowsza porcja pytań i  odpowiedzi. Na kolejne czekamy  pod adresem: hzkwt@wp.pl

Dlaczego samochody elektryczne w zimie mają mały zasięg? Ernest z Wałbrzycha

Fizyki nie można oszukać. Sprawność akumulatorów poniżej temperatury zera stopni zmniejsza się a przy tym również ich pojemność. Samochody elektryczne mają głównie akumulatory litowe, których pojemność zaczyna maleć dopiero 20 stopni poniżej zera. Skąd te niskie zasięgi? Po części to mit, ale podczas mrozów wzrasta obciążenie jednostki napędowej i ogniw – ogrzewanie, oświetlenie  i ruch na trasie „robią swoje”.

Ile warto dać za Renault 21 Turbo? Oglądałem takie cudo i chciałbym wiedzieć po ile „stoi” na rynku? Max69

Ofert jest niewiele. Wśród nich przeważają dwie grupy – szroty i egzemplarze kolekcjonerskie. Ofert za rozsądną cenę jest niewiele. W praktyce oznacza to, że możesz kupić jeżdżący egzemplarz za około 5 tys. zł i podjąć się remontu, który pochłonie przynajmniej drugie tyle. Na zachodnich portalach aukcyjnych zadbane 21 Turbo wyceniane jest nawet na 15 tys. euro  co  jest ceną zaporową jak na rzeczywistą  wartość  historyczną  tego  modelu. Na polskim rynku egzemplarze w doskonałym stanie technicznym są wyceniane na 22-35 tys. zł i to jest cena maksymalna.

Do których samochodów z lat 60-tych najłatwiej kupić części i nie zapłaci się za nie „milionów monet”? Tadek z Łodzi

Odpowiedź  jest prosta – do tych najpopularniejszych lub luksusowych. W praktyce oznacza to, że:

  • bez problemu można zamówić części do Volkswagenów z tamtego okresu,
  • Volvo do Amazona nadal produkuje części, ale są drogie i trzeba na nie długo czekać,
  • do francuzów – tutaj jest problem, gdyż Citroen i Peugeot zapomnieli,  że mają wiernych użytkowników,
  • tanie są do amerykańskich, ale trzeba je ściągać z USA a paczka długo „idzie” do Polski,
  • do samochodów z „Demoludów” – części do Syreny i Warszawy są nadal dostępne,
  • itd.

Najtańszym w utrzymaniu pod względem części i szybkości ich dostawy będzie z pewnością „Garbus” lub polski „klasyk” z tamtych lat. Oczywiście, opinia nie jest „wieczna” i opiera  się jedynie na bieżących informacjach z rynku.

Amazon – na części trzeba długo czekać

Źródło: Volvo

Które pojazdy zabytkowe w ostatnich latach najbardziej zyskały na wartości a które straciły? Xmen45

Jedną z największych niespodzianek na rynku jest Porsche 993, którego wartość w ciągu kilku lat wzrosła dwukrotnie. Jeszcze większą … Polonezy i Fiaty 125p, których ceny sztucznie „napompowano” do poziomu zbliżającego się do 50  tys. zł. Osobliwością są francuskie youngtimery, których ceny notują stabilny wzrost. Czy notowano spadki? Przez ostatni rok ceny spadły, gdyż inwestorzy pilnie potrzebują pieniędzy. Przed tym okresem nie notowano spadków.

Czy Astra 1 Bertone będzie cenionym youngtimerem? Czy warto ją trzymać „pod kocem”? Arek z Kielc

O ile jeszcze nie zjadła ją rdza to tak. Oczywiście to żart. W rzeczywistości to specyficzna konstrukcja  – kabriolet z lat 90-tych z miękkim dachem i prostym silnikiem będzie dobrą inwestycją choć nie przyniesie nam dużego zysku. Co można polecić? Z pewnością można zadbać o posiadany egzemplarz i cieszyć się jazdą w letnich miesiącach. Za kilka lat cena wzrośnie.

Ile warto dać za zadbane Renault 19 1.8 GTi?  Matt32

Z pewnością nie jest wart milionów ani setek tysięcy. We Francji lub w Niemczech górna granica za takie pojazdy to około 2 tysiące euro. W Polsce zadbane egzemplarze można kupić za 3 tysiące złotych, ale większość z nich to „przypudrowane szroty”. Jeżeli pojazd ma służyć jako „Daily” to warto szukać  egzemplarzy po modernizacji z końca produkcji. Takie są wyceniane na 5-7 tysięcy i jest to racjonalny wydatek. Oczywiście warto dokładnie sprawdzić przed  zakupem –  zawieszenie, elektronikę i wycieki ze skrzyni i silnika.

Dlaczego Pandy 4×4 są takie drogie? Trzydziestoletnie szroty są wyceniane na kilkanaście tysięcy. To chyba żart? Detteqtyw32

To specyficzny pojazd dla osób o specyficznych potrzebach. Panda 4×4 jest wolna i paliwożerna, ale ma wielką zaletę – jest lekka i wjedzie tam, gdzie zakopie się Land Cruiser czy Patrol. Wysokie ceny Pandy biorą się z tego, że jest prosta i tania w naprawach oraz jest niezastąpionym narzędziem dla osób mieszkających w górzystych terenach. Jedyną konkurencją dla Pandy jest Suzuki Samurai, które również jest drogie w zakupie.

Skąd najlepiej sprowadzić zabytkowego roadstera? GG3522Byczek

Kierunki są dwa – Wielka Brytania albo Włochy. Jeżeli zależy nam na Morganie, Triumfie, Austinie Healey to nie mamy wyboru. Jedynie w Anglii znajdziemy interesujący nas egzemplarz. Często będzie od pierwszego właściciela. Takich pojazdów lepiej nie kupować od Niemca. Z kolei jak zabytkowa Alfa to tylko z Włoch. To stara praktyka, dzięki której można trafić na interesujący egzemplarz. Podobnie jest np. z Polonezami, które kupują u nas obcokrajowcy. Nie znajdą lepszego niż w kraju produkcji.

Jak Healey to tylko z Wielkiej Brytanii

Źródło: Bring a Trailer

Czym różni się Corsa Caravan z Brazylii od wersji europejskiej? Dario35

Zasadniczo niczym. Jedynie nadwozie jest inne i do niego nie kupimy żadnych elementów. Część z nich trafiła na rynek włoski i czasem znajdą się części karoseryjne z importowanych „rozbitków”. Na szczęście mechanika jest taka sama jak w Corsie B. Silnik o mocy 92 KM to jedna z odmian popularnego silnika o poj. 1.6 dm3.

Czy facet jeżdżący małym czerwonym „pudełkiem” jest normalny czy ma jakieś „deficyty”? MietekzPudla

Z pewnością nie ma żadnych. Czerwone „pudełko” ma wszystko czego potrzebuję – jest ekonomiczne, trwałe, proste do utrzymania  w czystości i ma 7 schowków oraz 6 miejsc na kubki. Idealny pojazd do miasta.  To nie jedyny samochód, ale ten najczęściej pojawia się na drodze. Ma reklamę na drzwiach i z dumą nosi nazwę wymyśloną przez kolegów „Ojca Prowadzącego” – to jest „Pluszomobile”, samochód do którego nie wsiądzie nawet „ciepły” facet (tak mówią). W końcu nasze wybory nie muszą podobać się innym ludziom.

Podobno historia pojazdów autonomicznych sięga już ponad wiek?  Istniały  prototypy sterowane za pomocą fal radiowych a  w latach 50-tych Amerykanie chcieli wprowadzić autonomiczne autostrady z kontrolą ruchu. Czy to prawda, czy głupoty z internetu? Adam z Kielc

To prawda, choć w drugim przypadku to raczej wizja przestawiona w latach 50-tych na targach „Motorama”. Autonomiczne pojazdy poruszające się po drogach publicznych były wizją przyszłości w latach 50-tych. Istniały prototypy, ale nie były całkowicie autonomiczne. Już w latach 20-tych eksperymentowano ze sterowaniem falami radiowymi, ale odbywało się to za pomocą kabli i sterownika umieszczonego w pojeździe jadącym tuż za pojazdem eksperymentalnym.

Czy Daewoo Tico będzie kiedyś pojazdem klasycznym? Wojtek z Warszawy

Na to pytanie „Historia” czekała od początku działalności. TAK, będzie. Nigdy nie osiągnie statusu ani ceny pojazdu zabytkowego, ale z pewnością ceny ocalałych egzemplarzy będą wzrastać. Tico jest już youngtimerem i nic tego nie zmieni. Pozostaje tylko utrzymać pojazd w dobrym stanie technicznym i czekać aż ceny wzrosną.

Przyszły klasyk?

Źródło: Autocentrum

Czy „Historia” kiedykolwiek planuje założyć kanał filmowy albo wydać książkę? Marian z Łasku

Co do pierwszego – nie chcemy pozbawić konkurencji widzów (śmiech). Co do drugiego – są pewne plany, przymiarki i „inne takie”. Szczegóły wiosną jak tylko czas pozwoli na „ogarnięcie” tematu. Wiemy, że jest zapotrzebowanie i takich pytań dostajemy wiele, ale nie chcemy obiecywać bez pokrycia w faktach. Z pewnością Czytelnicy dowiedzą się o tym jako pierwsi.

Czekamy na kolejne pytania …