Czy VW T3 to dobry pomysł na pojazd klasyczny? Michał
Tak. Szczególnie, że jego ceny są jeszcze na rozsądnym poziomie w przeciwieństwie do T2, którego niektóre wersje osiągają „kosmiczne” 200 tys. zł a nawet więcej. Za kilkanaście tysięcy można znaleźć idealnie zachowanego „blaszaka” T3. Egzemplarze w okolicach 10 tys. zł też są warte uwagi. Najlepiej na utrzymanie lub wzrost wartości rokuje „DoKa” czyli model z podwójną kabiną i krótką „paką”. Warto podkreślić, że większość części to te same, które znajdziemy w Golfie.
Jestem zainteresowany zakupem Łady Nivy. Jest tania i prosta w naprawach, ale podobno jest problem z częściami. Czy to prawda? Damian
Części do Nivy są tanie i można je kupić w każdym sklepie motoryzacyjnym. Posiadanie Nivy ma jednak swoją cenę – trzeba pogodzić się ze słabym silnikiem oraz … rdzą, gdyż jej nadwozie jest słabo zabezpieczone przed działaniem „rudej …”. Silnik 1.7 łatwo „zagazować”, tylko tak można powstrzymać łakomstwo Nivy.
Czy Mercedes 124 za około 10 tys. zł to dobry wybór na początek przygody z klasykami? Wojtek
Jeżeli jest to „zwykły” sedan 200D – wówczas można zaryzykować. Jeżeli 6 – cylindrowy model benzynowy – stanowczo nie. Najwolniejszy Mercedes, choć pewnie przejechał już million kilometrów to rozsądny wybór – ten silnik jest pancerny i przy terminowych czynnościach serwisowych jeszcze długo posłuży. 6 – cylindrowe silniki benzynowe są paliwożerne a należy pamietać, że mechaniczny wtrysk w modelach pierwszej serii nie chce współpracować w instalacją gazową. Jeżeli w takiej cenie jest coupe – radzę omijać z daleka.
Jak prowadzić bloga i nie zwariować? Mateusz
Niestety dla mnie już za późno … żartowałem. Wszystkiemu jest winna motywacja. Jeżeli naprawdę chcemy „coś” robić to po prostu to robimy. I tyle.
Czy planujesz jakieś ciekawy teksty na wakacje? Najlepsze teksty pojawiają się zwykle podczas ferii zimowych i wakacji. Louis
Nie mogę zdradzić szczegółów, ale i tym razem planuję „coś” ciekawego i innego niż zwykle.
Jakie są Twoje preferencje względem motoryzacji? Chodzi mi o to czy lubisz diesle czy benzynowe, manuale czy automaty, kombi czy miejskie samochody itd. Zbych
{Ciekawe pytanie od Czytelnika o bardzo ładnym imieniu.} Czy do szczęścia potrzebne są wielkie pojemności, 2000 litrów wolnej przestrzeni za naszym fotelem i koniecznie automat? Mnie osobiście nie. Lubię samochody małe i zwrotne, ale takie z „pazurem” lub o ciekawej formie nadwozia. To głównie „maluchy” z lat 80 i 90-tych, które są lekkie i mają prostą konstrukcję. Stereotyp, że nie są męskie należy łamać za wszelką cenę bo prawdziwą wartość mamy My a nie przedmioty, którymi się otaczamy.
Chciałbym kupić niewielkie mocne auto z lat 90-tych. Jest to trudne zadanie – ofert jest mało i niestety jest drogo. Co mi polecasz? Łukasz
Jedną z najlepszych propozycji jest Clio Williams, ale niestety ceny są „kosmiczne”. Dobrym wyborem jest popularniejsze RSi czy najmocniejsze wersje Peugeota 206 też są warte uwagi. Jeżeli nie lubisz „francuzów” to polecam Corsę GSi (niestety „tylko” 106 KM) lub Rovera serii 200/25 z silnikiem 1.8, ewentualnie Seata Ibizę z 2 – litrowym silnikiem. Jeżeli szukasz „czegoś” większego to dobrym wyborem będzie Astra GSi lub … Peugeot 306 GTi. Niestety Golf III GTI w dobrym stanie to wyjątek a jego ceny są zaporowe.
Opel Corsa B GSi
Źródło: olx
Czy youngtimer z Korei to dobry pomysł? Wiesław
W przypadku Hyundaia i Kii – można ryzykować. Większość modeli do końca lat 90-tych miało technikę przejętą od modeli japońskich marek. Jedynym ich problemem była niska jakość montażu, blach oraz drobne, ale liczne awarie. Szczególnie warte uwagi są modele klasy średniej i wyższej, w których Hyundai korzystał z technologii Mitsubishi a Kia – z Mazdy. Oznacza to w miarę łatwy dostęp do części. Co do Daewoo – nie polecam chyba, że największy model Chairman dlatego, że wiele jego części pochodzi z … Mercedesa.
Czy sprowadzenie kei-cara z Japonii to dobry pomysł. Chciałbym kupić Suzuki Cappucino lub Daihatsu Copen. To prezent dla córki. Andrzej
Suzuki Cappucino było oferowane z kierownicą po prawej stronie i dostępne w Europie, ale tylko w Wielkiej Brytanii. Z braku części „przekładka” nie jest możliwa a „660-tka” z turbiną jest trudna w naprawach. Zdecydowanie polecam Daihatsu. Było oferowane w wersji z kierownicą po „właściwej” stronie, posiada silnik 1.3 – to konstrukcja popularna i trwała a części są łatwo dostępne. Daihatsu nie trzeba sprowadzać z Japonii, wystarczy poszukać w Niemczech. Ten uroczy brzydal na pewno zdobędzie jej serce.
Co sądzisz o Syrence z Kutna? Czy taki pomysł ma służyć wizerunkowi fabryki wojskowych transporterów czy jest to realna próba wznowienia polskiej motoryzacji? Jakub
Nie można zapominać, że to jest kit-car. Jednak więcej w nim „cara” niż kitu. To bardzo udana konstrukcja jak na pojazd tego typu. Gdyby tylko dostosować ją do norm bezpieczeństwa to wówczas byłaby ciekawym samochodem seryjnym z szansą na seryjną produkcję. Większość hejterów nawet nie widzieli jej na oczy. Ja miałem okazję i muszę przyznać, że robi wrażenie – oczywiście nie jest idealna, ale jakość wykonania jest lepsza niż większość „samoróbek”. Czy ma szansę na seryjną produkcję? Tego nie wiem, ale załodze AMZ życzę sukcesów. Być może to im będziemy zawdzięczać odbudowę prawdziwie polskiej motoryzacji.
Czy jesteś za możliwością czasowego wyrejestrowania pojazdu? Mietek
To bardzo dobry pomysł, podobnie jak przypisanie polisy do osoby a nie do pojazdu. Jeżeli nasz wypieszczony „staruszek” jest używany tylko na specjalne okazje to niby czemu mamy płacić OC za cały rok?
{na koniec prawdziwa bomba}
Jak znaleźć kobietę interesującą się motoryzacją? Artur
Cóż … nie jestem biurem matrymonialnym, ale mogę zapewnić Ciebie, że istnieją takie kobiety. Istnieją przecież blogi motoryzacyjne prowadzone przez panie, kobiety aktywnie uczestniczą w KJS-ach i są nawet mechanikami w serwisach. Najlepiej jeździć na zloty starych pojazdów. Z własnego doświadczenia wiem, że tam można nawiązać ciekawe znajomości.

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.







