Dawn to nie tylko najmniejszy znany nam Rolls-Royce (obecnie i w okresie międzywojennym). Historia motoryzacji zna kilka modeli o tej nazwie. Wśród nich najmniej znanym jest „Dawn Car” – prototyp aerodynamicznego pojazdu, którego historia jest pełna niedopowiedzeń. Najbardziej wiarygodne informacje pochodzą od rodziny konstruktora i na podstawie nich napisano ten tekst. Historia oryginalnego streamlinera rozpoczyna się w połowie lat 30-tych XX wieku – w czasach, gdy na karoserie przypominały stos ułożonych pudeł.
Za projekt nadwozia pojazdu oraz wykonanie odpowiadał Claude H. May. Pojazd miał nietypowe proporcje – krótki i wysoki przód oraz długi tył o aerodynamicznym kształcie. Poszycie karoserii wykonano z aluminium. Karoseria była przymocowana do stalowego szkieletu – z drewna zrezygnowano. Proporcje wymusiło umieszczenie silnika z tyłu, co jednak było typowe dla aerodynamicznych konstrukcji z tego okresu. Czy był to silnik własnej konstrukcji? I tak, i nie – mówi się o zmodernizowanym silniku produkcji Morris Garages.
Szkielet nadwozia
Źródło: prewarcar.com
Według oficjalnych danych była to jednostka MG o poj. 1.2 dm3 znana z lekkich roadsterów. Według danych MG silnik miał zużywać około 8 litrów na każde 100 km. Pomimo niewielkiej mocy wynoszącej około 40 KM silnik rozpędzał streamlinera do prędkości podróżnej wynoszącej 120 km/h. „Setkę” osiągano po upływie 16 sekund (zmierzono to podczas testów na torze Brooklands). Dawn hamował za pomocą czterech hamulców bębnowych – było to typowe rozwiązanie w tym okresie. Dlaczego nie zamontowano większego silnika? Po pierwsze – z braku funduszy.
Po drugie – konstruktor przewidywał, że napęd nie będzie „wystarczający” i trzeba będzie go zamienić na mocniejszy stąd decyzja o takiej zabudowie silnika, która będzie zapewniała jego szybką wymianę. Silnik MG zamontowano z tyłu ze względu na dostępność – po prostu był tani a części były łatwodostępne. Zastosowano wygłuszenie komory silnika a za tylną kanapą znajdowała się gruba ścianka izolująca pasażerów od dźwięku silnika. Co znajdowało się przed silnikiem? Oczywiście przestrzeń dla pasażerów i kierowcy.
Według planów konstruktora 4-drzwiowe nadwozie miało mieścić 6 osób a dostęp do niego miały zapewnić 4 drzwi. Ze względu na proporcje nadwozia otwory drzwiowe były wąskie. Wsiadanie utrudniała niska linia dachu. Brak wysokiego tunelu środkowego wpływał korzystnie na komfort na tylnej kanapie. Oryginalny krótki przód wyposażono w wysuwane reflektory oraz jednoczęściową szybę. Z przodu nie było zderzaka. Wszystko w imię minimalnego oporu powietrza. Dzięki temu Dawn kiedyś miał być tak szybki jak Tatra, ale czy był podobnie niebezpieczny?
Jak prowadził się Dawn? Nie jak Rolls, ale poprawnie. Pojazd zapewniał przyzwoity komfort jazdy – głównie dzięki niezależnemu zawieszeniu każdego koła oraz „balonowym” oponom osadzonym na felgach o średnicy 13 cali. Nie było mowy o wspomaganiu układu kierowniczego, ale lekki przód ułatwiał szybką zmianę kierunku jazdy. Promień skrętu nie był duży, choć był ograniczony przez zabudowane błotniki. Widoczność do tyłu była utrudniona przez szeroki tylny słupek. Po cichu liczono na zmontowanie serii stąd decyzja o testach.
Dane techniczne oraz zdjęcie pojazdu
Źródło: Fraser J. May
Oryginalną konstrukcję poddano testom. Na torze Brookland pojazd osiągnął prędkość maksymalną 136 km/h. Pojazd podczas jazd rekordowych prowadził się stabilnie i bez niespodzianek. May i jego zespół udowodnili, że metodami garażowymi można zbudować pojazd o poziomie zaawansowania technicznego wielkich producentów. Konstrukcją zainteresowała się prasa – napisano kilka artykułów a konstruktor chętnie udzielał wywiadów. W tym samym czasie szukano inwestora, który mógłby rozbudować istniejący warsztat.
Co ciekawe, pojazd padł ofiarą kradzieży. Nie cały, ale jego najcenniejsza część – silnik. Sprawę zgłoszono na policję, ale ta „jak zwykle” nie ustaliła sprawców. Projekt nadal nie miał sponsorów, tymczasem oszczędności konstruktora „topniały” a wraz z nimi szanse na powodzenie projektu. Kradzież silnika oznaczała zamknięcie projektu. Ostatecznie projekt pozostał niedokończony. Prototyp pozostał zamknięty w garażu i dotrwał do wojny. May podczas wojny służył w wojsku, tymczasem pojazd czekał na nowy silnik i potencjalnego sponsora.
Niestety, magazyn, w którym przechowywano pojazd został trafiony bombą. Jedyny prototyp został zniszczony. Dlaczego nie ma dokładnych informacji? Tak, jak wspomniano na początku, powyższe informacje pochodzą od rodziny konstruktora. Zachowały się jedynie zdjęcia (słabej jakości) i krótka notatka dotycząca danych technicznych (w formie folderu). Dawn to nazwa kojarząca się z Rollsem, ale również ten pojazd powinien również stać się ważną częścią historii motoryzacji. To dowód „garażowej”, ale również wizjonerskiej myśli technicznej.

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.








