NASCAR – szybszy od błyskawicy

przez | 25 listopada, 2021

Pod skrótem AAA kryją się zarówno baterie jak i Amerykańskie Stowarzyszenie Księgowych. To właśni przedstawicielom tego zawodu przypisuje się kształt obecnej motoryzacji – nudnej, pospolitej i takiej – nijakiej. Pod tym skrótem kryje się również jeden z najstarszych automobilklubów na świecie. To właśnie Amerykanie w pierwszych latach masowej motoryzacji spopularyzowali wyścigi. Rywalizacja przestała być domeną bogatych gdy ci mniej zamożni odkryli miejsce, w którym od kilku lat bito kolejne rekordy prędkości.

Plaża Daytona podczas prób bicia rekordów zawsze była pełna gapiów. Gdy ucichły echa zmagań pojawiali się samozwańczy śmiałkowie, który już na początku XX wieku rozgrywali między sobą zawody. Po zakończeniu prób, które przeniesiono na taflę słonego jeziora pod Bonneville plaża oraz droga stanowa A1A stały się areną nielegalnych „zawodów samochodów seryjnych”. W pierwszych zawodach startowali głównie kierowcy z bujną przeszłością, którzy na przełomie lat 20 i 30-tych pomagali szmuglować alkohol.

Inicjatorem wyścigów samochodów na plaży Daytona był William France Senior. Po zajęciu 5. miejsca w jednej z amatorskich imprez zauważył, że ludzie obserwujący wyścig świetnie się bawią. Niestety coraz częstszą praktyką było okradanie sponsorów, przez co większość z nich rezygnowała ze wsparcia kierowców. Jednak pomimo małego budżetu zabawa była udana. Przygotowanie samochodu do wyścigu ograniczało się do pozbycia zbędnego wyposażenia. We wnętrzu zostawiono jedynie deskę rozdzielczą i fotel kierowcy.

William France Sr

Źródło: legendofnascar.com

W latach 1936-1947 zawody nie były ściśle uregulowane, dopiero na przełomie 1947 i 1948 roku podjęto rozmowy pomiędzy stronami: kierowcami, mechanikami i promotorami. W wyniku rozmów powołano nową organizację – NASCAR, która miała nadzorować przebieg nowych zawodów. Pierwszy wyścig nowej serii wygrał Jim Roper. Pierwsze zawody odbyły się 19 czerwca 1949 roku na torze Charlotte Speedway. Za zwycięstwo Roper zgarnął 2000$ – stało się tak tuż po dyskwalifikacji Glenna Dunnawaya za niedozwolone sprężyny na tylnej osi.

W pierwszej edycji wyścigu wystartowała również jedna kobieta – Sara Christian, ale na 148. okrążeniu musiała się wycofać z powodu przegrzania silnika. Wbrew pozorom wyścig nie był długi – owalne tory NASCAR miały długość od 0,5 do 1 mili. W 1950 roku jedyna dywizja zmieniła nazwę z Strictly Stock Division na Grand National. W latach 50-tych liczba modyfikacji się zwiększała. Wzrosło bezpieczeństwo – głównie przez zastosowanie klatki umieszczonej w kabinie. Na początku lat 60-tych zmiany były już tak duże, że samochody NASCAR tylko karoserią przypominały modele seryjne.

Imprezy rozgrywane na legendarnych torach Indianapolis, Martinsville czy Darlington przyciągały tysiące widzów. Ten ostatni do końca lat 50-tych był najważniejszym w sezonie. W 1959 roku został zmodernizowany tor w Daytona i od tego momentu stał się najważniejszym w całym kalendarzu imprez NASCAR. Wcześniej, bo już 1 lipca 1952 roku na kanadyjskim Stamford Park odbył się pierwszy wyścig tej serii rozgrywany za granicą USA. Po pokonaniu rywali i przejechaniu 200 okrążeń toru wygrał Buddy Sturman.

Kabriolet z „klatką” – typowy przedstawiciel Convertible Division w sezonie 1957

Źródło: stockcar-world.com

Na początku lat 70-tych wyścigi zyskały potężnego sponsora – koncerny tytoniowe, którym zabroniono reklamy w telewizji. Pierwsze wyścigi serii sponsorowanej przez koncern tytoniowy – Winston Cup rozegrano w sezonie 1971. Od 2003 roku seria ta nosi nazwę Sprint Cup i startują w niej najbardziej zmodyfikowane samochody. Ciekawą serią jest Camping World Truck Series. Oprócz Sprint Cup i National Series jest to najmocniejsza seria, w której startują … pickupy o mocy ok. 700 KM (głównie Fordy i GMC).

Pomysł grupy zapaleńców po raz pierwszy pokazano na Daytonie w sezonie 1994 a rok później zorganizowano pierwsze zawody. Co prawda pomysł był szalony, ale Amerykanie przekonali się, że ich pickup może służyć nie tylko do wożenia dużej liczby „gratów”. Na na torze były i są szybkie, ale nie aż tak jak jak auto Billa Elliotta, który w 1987 roku na torze Talladega osiągnął czas okrążenia – 44,998 sekundy i prędkość 212,8 mil/h, czyli zbliżył się do granicy 340 km/h. To wszystko w bolidzie o aerodynamice cegły.

Wyścigi serii NASCAR są areną groźnych wypadków. Jedna z licznych serii – Car of Tomorrow („samochód jutra”) jest dedykowana pamięci Dale’a Earnhardta, który w 2001 roku zginął w wypadku na Daytonie na ostatnim okrążeniu. Tak, wypadki są jedną z wielu atrakcji amerykańskich wyścigów a te podczas NASCAR są bardzo widowiskowe, gdyż uczestniczy w nich wiele aut. W wyścigu startuje zwykle kilkadziesiąt pojazdów a niewielkie odległości, typowo „amerykańskie” hamulce i ogromne prędkości sprzyjają wypadkom.

Widowiskowe wypadki – stały element wyścigów

Źródło: tvp.pl

Auta startujące w nowej serii „CoT” są jednymi z bezpieczniejszych na torach i jako jedyne mogą być wyposażone w duże tylne skrzydło niemal takich rozmiarów, jakie w latach 70-tych montowano w wyczynowych odmianach Dodge’a Chargera czy Plymoutha Superbirda. Większość serii obywa się bez zaawansowanej aerodynamiki. Nadal nic nie jest w stanie zastąpić solidnego dużego silnika, dzięki któremu ważące około 1,6 tony pojazdy są w stanie pędzić po owalu z prędkościami ponad 300 km/h.

Od 2008 roku pojazdy kategorii Sprint Cup budowane są w oparciu o założenia „CoT”. Pomimo wielu modyfikacji samochody NASCAR są znacznie tańsze niż inne bolidy, w tym te Formuły 1. Również specyfikacja we wszystkich seriach jest podobna – napęd tylny, silnik V8 bez żadnego doładowania. Pojemność ok. 6 dm3, moc – w zależności od klas 650-700 KM do nawet ponad 850 KM. To wartości maksymalne. Ze „zwężką” silniki mają około 450 KM. Zwężki są wymagane przez przepisy, ale większość ekip i tak o nich zapomina.

Szacuje się, że wyścigi NASCAR mają aż 80 mln zagorzałych fanów, którzy corocznie wydają na gadżety okrągłe 2 miliardy dolarów. Pomimo początkowego nikłego zainteresowania ze strony telewizji, dziś każdy wyścig ma wielomilionową oglądalność. Jako pierwsza fragmenty wyścigów transmitowała ABC. W 1979 roku Daytona 500 była pierwszym wyścigiem wyemitowanym w całości – od rozpoczęcia rozbiegu aż do wręczenia nagród. Dziś niemal każda amerykańska stacja transmituje cały sezon a oglądalność zawodów jest taka sama jak lokalnych wiadomości.

(Nie)Typowy bolid NASCAR – Toyota Camry V8

Źródło: Digital Trends

Organizacja NASCAR patronuje około 1500 wyścigom rozgrywanym na 100 torach. Zawody odbywają się w 38 stanach USA oraz w Kanadzie i Meksyku. Co ciekawe, większość wyścigów wygrywają samochody „Wielkiej Trójki”. W latach 70-tych wielokrotnie zwyciężały AMC a obecnie jako pierwsze metę przekraczają również Hondy i Toyoty. Z drogowymi „Japończykami” nie mają jednak nic wspólnego poza nazwą i znaczkiem na masce. Toyoty Camry z 8 – cylindrowym silnikiem nie może kupić żaden Amerykanin.

Każdy sport ma swoje „gwiazdy”. Tym, kim dla Formuły 1 był Fittipaldi, Alesi, Moss czy Schumacher w NASCAR są Richard Petty i Kurt Busch. Pomimo ekoterroryzmu ze strony różnych organizacji, NASCAR nie zamierza podążać za modą. Raczej nie należy się spodziewać małych silników, kół zamachowych magazynujących energię czy aktywnej aerodynamiki. Ma być tanio, co przecież nie oznacza braku postępu. Za kilka lat jedynie na amerykańskich krótkich owalach będzie można usłyszeć bulgot wolnossącej „ósemki”.