Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część trzecia

przez | 1 lutego, 2022

Po drugiej części zestawienia na skrzynce „Historii” pojawiło się wiele ciekawych opinii. Pojawiły się również prośby o zakończenie tematu. Niestety, tego spełnić nie można. W tym samym czasie tematem zainteresowali się uczestnicy pewnego forum a także kilku serwisów społecznościowych (bynajmniej niż FB czy Twittera). W ten oto sposób wytypowano kolejne propozycje – głównie w starszej grupie pojazdów. 

Pytacie dlaczego o tym piszemy? Nie ma tematu, który byłby obcy Autorowi tekstów na tym portalu. Choć tym razem nie zabrakło pewnych „skojarzeń” to należy pamiętać, że opierają się one o stereotypy i mają charakter wyłącznie humorystyczny. Intencją tej serii jest łączyć a nie dzielić Czytelników. Dziś kategoria „40-50 lat” a w niej kilka niespodzianek. Opisy, jak poprzednio, są inspirowane opiniami Czytelników.

Kategoria wiekowa: 40-50 lat

AMC Pacer – słodki grubasek. Ma 6-cylindrowy silnik, ale to kompakt o „pączkowej fizjonomii” – niski i szeroki. Idealny pojazd dla „kogoś”, kto pamięta rewolucję seksualną i „dzieci-kwiaty”. Idealny dla „rozkosznego grubaska”, ale Pacer dodaje mu kolejnej tony słodkości. To „fun-car” a te mają w sobie dużo metroseksualności. W tym przypadku w amerykańskim wydaniu.

AMC Pacer

Źródło: Indie Auto

BMW M1 – typowy włoski garniturowiec. Niemiec odziany we włoskie ciuchy od najlepszego krawca. Dziwna hybryda – silnik umieszczony centralnie, z przodu bagażnik a wszystko spasowane po włosku. Jest … dziwny a zatem „queer” ze wszystkimi tego konsekwencjami – jedni widzą w nim BMW, drudzy kapryśny „twór z krainy makaronu”. Niby wszyscy go chcą, ale boją się zagadać.

BMW M1

Źródło: BMW

Citroen SM – przyjemność sado maso. Jest jak garniturowiec, który w nocy zakłada skórzane ciuchy i lubi „ostrą jazdę” (cokolwiek „to” znaczy). Citroen SM to taki cichociemny typ – na pozór spokojny, ale nie jest to pojazd dla architektów. On ma swoje drugie „ja”, jest w połowie Włochem i Francuzem. Kontakt z nim wprowadza w zachwyt a w bliższym poznaniu w … depresję. Nic konkretnego.

Citroen SM

Źródło: Classic Car Garage

Ford Capri – Mustang Lite. Nawet z najmocniejszym silnikiem jest słabszy od „prawdziwego” Mustanga. Wygląda bojowo, ale tylko na zdjęciach – to 1.3 nie czyni z niego „sportowca”. Trochę jak „goguś po fotoszopie”. Na żywo żaden amant, ale wielu się nabierze. Capri to „Prince Charming” świata motoryzacji – udaje aby być popularny, ale nie jest samotny. Ma pewnie Mantę na boku.

Ford Capri

Źródło: Motor1.com

FSR Tarpan – typ farmerski. Tarpan to pojazd tak toporny jak drwal, ale nie taki z Instagrama (czytaj. miejski i wymuskany), ale prawdziwy – z lasu. To narzędzie dla rzemieślnika – prostego faceta, który nie zawsze jest ogolony, zawsze nosi kraciastą flanelową koszulę Słaby silnik, prowizorka wykonania i ogólna archaiczność konstrukcji – nie jest dla każdego, ale dla „wyjątkowych i niepowtarzalnych”.

FSR Tarpan

Źródło: Pinterest

Honda Z50 Mini Bike – małe jest piękne. Mały, ale robi dużo hałasu. Dusza towarzystwa. To „Mini” jest naprawdę „Mini” – ko…ła jak z wózka sklepowego, silnik  o mocy dwóch „kucy” mechanicznych i terenowe opony. Jest jak „Koala w świecie Miśków” – niby tak, ale jednak nie. „Heterycy” uważają Hondę Z50 za „gejowską” głównie przez jej „małość”. Tymczasem w tym tkwi jej wielkość.

Honda Z50

Źródło: Pinterest

Mazda RX-7 – dziwne skojarzenia. Mazda ma silnik z obrotowym tłokiem, ale ten jednak obraca się w walcowatej głowicy a nie w rurze wydechowej (sic!). Do tego spojler, pop-upy i zużycie paliwa jak w czołgu. Ma problemy ze smarowaniem, przez co potrafi się zatrzeć. Żeby zignorować ten wybór trzeba nie mieć wyobraźni. To i tak niewiele pomaga. Praca silnika Wankla zawsze się kojarzy z „tym”. Dziwne …

Mazda RX-7

Źródło: Unique Cars

Opel GT – ślizgi typ. Wyrzeźbiony jak butelka pewnego napoju. Jest lekki i szybki – idealny dla młodego łobuza w rurkach. Wielki chłop po prostu się w nim zakleszczy i trzeba będzie rozcinać dach. Opel GT to miniatura Corvette, ale nie odbiega od jej pierwowzoru. Ma wiele zalet i wady – jest niski i ciasny, do tego bagażnik oferuje mało miejsca. Kobiecy typ, ale będąc w posiadaniu „prawdziwego faceta” odejmuje mu prawdziwości.

Opel GT

Źródło: Opel

Renault 5 – kanciaste kształty. Same płaszczyzny, dziwna architektura i prostota pierwszej serii Renault 5 przekonują do siebie wielu facetów. Renault 5 zaskakuje skórzaną tapicerką, klimą i automatem. Zaskakuje również wyciekami i awariami elektrycznymi, ale ma w sobie wszystko co „tęczowe”. Potrafi być różny, nigdy nie jest „nijaki”. Tylko trzeba go wyrzeźbić. Brzmi jak zachęta do czynu zabronionego.

Renault 5

Źródło: Honest John Classics

Saab 99 Turbo – dla architektów. Dodatek do życia „wolnego zawodowca” – ma Turbo, wzmocniony dach i samolotową pozycję za kierownicą. Saaba ze „środowiskiem” kojarzy się głównie jako oryginalny zabytek, który użytkują panowie wiadomej orientacji z „podgrupy premium” (cokolwiek to znaczy). Podobno Ci są perfekcjonistami o wrażliwej duszy. Bogatymi „rażliwcami” bo to nie są tanie rzeczy.

Saab 99 Turbo

Źródło: AutoGEN

VW Typ 182 – sempre viva. Dla cieszących się życiem plażowiczów? Nie tylko. To Garbus odziany w terenowo-plażową karoserię. To „fun-car” a zatem zabawka (w miarę solidna a nie z Chin). To, że znalazł się w tym zestawieniu wynika głównie z tego, że nie można sklafyfikować go do żadnego segmentu. Nie starzeje się. Jest jak miłośnik surfingu – stary ciałem, ale młody duchem. Ciekawe …

VW Typ 182

Źródło: Youtube

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część pierwsza

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część druga

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część czwarta

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część piąta (nie ostatnia)

Suplement do „Tęczowych Misiomobili”