Dodge Intrepid ESX (1996) – wzorowa aerodynamika, 3 cylindry i ponad 5 metrów długości? Hybryda nastawiona na „jazdę o kropelce” i jednocześnie zapowiedź zmian stylistycznych dla kolejnej generacji limuzyn. Krótki przód, długi tył i mizerne osiągi. Powstało kilka prototypów tej serii, w tym z małolitrażowym dieslem i silnikiem elektrycznym. Każdy z myślą o ekologicznej motoryzacji.
Dodge Intrepid ESX

Źródło: Old Concept Cars
Chrysler Phaeton (1997) – wielki, 5,5 – metrowy kabriolet z charakterystycznym „dziobem” i wydzieloną przestrzenią dla pasażerów tylnej kanapy. Przed nimi szyba i kokpit z wskaźnikami. Brakuje tylko kierownicy. Wszystko to przykryte hardtopem składanym do bagażnika. Nowoczesna interpretacja Dual Cowl z lat 40-tych a pod maską nie V8 a V12 z dwóch silników V6.
Chrysler Phaeton

Źródło: Autokult
Dodge Copperhead (1997) – mniejszy brak Vipera. Pod maską V6 o mocy 220 KM, kompaktowe wymiary i prawie decyzja o produkcji. Co ciekawe, pod mniejszą karoserią ukryto platformę Vipera, ale skrócono ją o około 30 cm. Tylko niezbędne wyposażenie i masa własna poniżej 1300 kg. Konkurencja? SLK i Z3. Zakończyło się na jednym prototypie.
Dodge Copperhead

Źródło: Pinterest
Chrysler CCV (1997) – plastikowy Chrysler z 2-cylindrowym silnikiem. Inspirowany Citroenem 2CV – ma nawet rolldach oraz odpinaną maskę. Pierwszy projekt Bryana Nesbitta – twórcy PT Cruisera i pochodnych mu prototypów. Nie było mowy o produkcji seryjnej, ale technologia przetwarzania i formowania plastiku została wykorzystana przez Jeepa i jest stosowana do dnia dzisiejszego.
Chrysler CCV

Źródło: Motor1.com
Chrysler Chronos (1998) – wygląda jak dzieło sztuki, które zaprojektował Virgil Exner na konkurs elegancji. Bez klamek, z silnikiem V10 – to jednak nie z Vipera, ale inna konstrukcja. Wielki chromowany grill będący nawiązaniem do modeli serii 300 z lat 50-tych w nowej interpretacji. W tym czasie Chrysler należał do Mercedesa zatem nie było mowy o konkurencji dla klasy S.
Chrysler Chronos
Źródło: supercars.net
Chrysler Pronto Spyder (1998) – niby Chrysler a jednak Porsche. Silnik z doładowaniem umieszczony przed tylną osią. Dwa ciasne miejsca. Nadwozie w stylu włoskim, wnętrze wykonane jak w rodzinnym sedanie i wszechobecna ekologia – użyto przetworzonego plastiku, z którego nadwozie przykręcono do stalowej ramy. Jeden z najbardziej niedocenionych projektów Chryslera.
Chrysler Pronto Spyder
Źródło: Pinterest
Chrysler Pronto Cruiser (1999) – PT Cruiser w wersji coupe. Niższy, szerszy i z silnikiem 1.6 z Neona o „oszałamiającej” mocy 116 KM. Efektowny rolldach. Na zewnątrz stuningowane lata 30-te, w środku plastikowa tandeta z lakierowanym plastikiem. Przerost formy nad treścią, ale ta forma to jedno z najlepiej narysowanych retro jakie kiedykolwiek narysowano. Dzieło Bryana Nesbitta.
Chrysler Pronto Cruiser
Źródło: carstyling.ru
Chrysler Java (1999) – Mercedes klasy A po amerykańsku. Silnik o poj. 1,4 dm3, modne wysokie nadwozie i pionowe tylne lampy. Duże koła i przód nawiązujący do stylu retro. Niezwykłej urody „Maluch” o długości 3,8 m z dużymi kołami. Mercedes nie zgodził się, gdyż na tle nudnej klasy A byłby to pojazd o wyższym standardzie. Prawie jak Lancia.
Chrysler Java

Źródło: automobile.fandom.com
Dodge Charger R/T (1999) – modne, 4-drzwiowe coupe z V8, bezramkowymi szybami oraz niskim przodem. Nawiązanie do legendarnego poprzednika. Model seryjny pokazany kilka lat później był bardziej zwarty i miał masywny przód zamiast amerykańskiego „cudu aerodynamiki”. Charakterystyczny tył przeniesiono do modelu seryjnego.
Dodge Charger – oryginał i prototyp
Źródło: Youtube
Dodge Power Wagon (1999) – nawiązanie do kultowego poprzednika. Podwozie RAM-a 2500 przykryte nową karoserią a całość napędzana silnikiem diesla o poj. 7,2 dm3 od firmy Caterpillar o momencie obrotowym 1085 Nm. Porządne osie od firmy Dana. Całość jest po prostu … wielka. Projekt pozostał prototypem. Dziś miałby wielu konkurentów.
Dodge Power Wagon

Źródło: supercars.net
Jak łatwo zauważyć – tylko kilka z powyższych prototypów wykorzystano dla potrzeb produkcji seryjnej. Większość z nich znajduje się w magazynach Chryslera. W produkcji seryjnej wykorzystano tylko pewne wzory, motywy, kolory i drobne elementy tych niezwykłych konstrukcji. Są one dowodem nieskrępowanej myśli technicznej i stylistycznej Chryslera, której nam od wielu lat brakuje przez kryzys, jaki trapi koncern od wielu lat.
W czasach przed Fiatem 500 to właśnie Amerykanie najczęściej sięgali do swojej tradycji motoryzacyjnej i próbowali interpretować ją na nowo. Dziś ten trend jest modny a klienci czekają latami na skonfigurowany egzemplarz. Może to sygnał dla Fiata aby pomysł zarabiania na „500-tce” przenieść również na amerykańskie marki? Kto wie. Przejechać się takim Prowlerem czy Copperheadem po mieście … to lans w najlepszym wydaniu. Wydaniu Chryslera.
Pentarama czyli wyjątkowe prototypy koncernu Chryslera z lat 90-tych, część pierwsza

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.










