Dacię założono w 1952 roku. Od końca lat 60-tych zaczęła współpracować z Renault. Firma pozyskała licencję na wytwarzanie Renault 8, jednak pod koniec lat 60-tych tylnosilnikowe tanie samochody przestały być popularne i szukano rozwiązania tego problemu. Dacia 1100, która od Renault 8 różniła się tylko znaczkiem, przetrwała w produkcji zaledwie 3 lata i nie znalazła wielu klientów. Wcześniej, 23 sierpnia 1969 roku z fabryki w Miovenii wyjechał pierwszy egzemplarz zupełnie nowego modelu 1300 będącego również konstrukcją Renault.
Dacia 1300 była licencją Renault 12. Jak na początek lat 70-tych samochód prezentował się nowocześnie i był bardzo przestronny. Do jego napędu używano niestety słabych silników o mocach 48-72 KM. Te jednak były bardzo ekonomiczne, jak na napęd pojazdu klasy średniej, i średnio spalały 7-8 dm3 na każde 100 km. Dacia nie była demonem prędkości (140 – 150 km/h), co klientom absolutnie nie przeszkadzało. Stan rumuńskich dróg nie sprzyjał większym prędkościom. Dacia w tej postaci przetrwała aż do 2004 roku po czym zastąpił ją Logan.
Dacia 1300 w nadwoziach sedan i kombi
Źródło: automobileromanesti.ro
„Stara Dacia” przechodziła wiele drobnych modernizacji. Do nadwozia sedan dopiero w 1980 roku dołączyło kombi a kolejne 8 lat później – praktyczny hatchback. Od 1995 roku w ofercie był nieco mniejszy model o nazwie Nova, którego mechanika miała wiele wspólnego z Peugeotem 309. Pojazd o wyglądzie zmniejszonego Fiata Cromy z lat 80-tych nie zdobył serc ani portfeli klientów – był tani, ale awaryjny i przestarzały technologicznie. W 1997 roku produkcja Dacii przekroczyła 100 tys. sztuk, ale zachód już nie chciał przestarzałych samochodów.
Ratunkiem dla Dacii miało być nawiązanie współpracy z Hyundaiem, który miał dostarczać silniki i montować w Rumunii Accenta. Do tego jednak nie doszło i już w 1998 roku zamiast Koreańczyków to Renault postanowiło pomóc całej rumuńskiej motoryzacji. W lipcu 1999 roku Francuzi przejęli 51% akcji Dacii. 4 lata później Renault było w posiadaniu już 99% akcji, ale Rumuni nie protestowali. Być może przeczuwali co się wkrótce stanie z ich niedocenianą marką. Ta wkrótce zupełnie zmieni wizerunek i zostanie doceniona na całym świecie.
Podczas, gdy najlepiej prowadzący się samochód z tzw. „demoludów” odchodził na karty historii, w ciszy francuskich biur projektowych Renault prowadziło prace nad nowym pokoleniem Dacii. Pierwsze plany powstały już w 1999 roku. Według założeń „firmy – matki” nowa Dacia miała kosztować najwyżej 5000 Euro a w jej konstrukcji miały się znaleźć różne części dostępne w palecie Renault. Z racji kosztów zrezygnowano z nadmiaru kłopotliwej francuskiej elektroniki i ograniczono się do niezbędnego minimum. Zapożyczono wyłącznie mechanikę.
Płyta podłogowa nowej Dacii pochodziła z Renault i na niej budowano m.in. Clio i Modusa oraz miejskie i kompaktowe Nissany. Korzystając z dużego zaplecza Renault do Logana wybrano tylko najbardziej sprawdzone mechanizmy a konstrukcję uproszczono nawet względem prostego Clio. Silniki o poj. 1.4 i 1.6 dm3 były konstrukcjami z lat 90-tych, bez żadnych udziwnień – proste i wytrzymałe, nawet LPG nie było im straszne. Logan nie był demonem prędkości, ale na autostradzie nikomu jego obecność nie przeszkadzała.
Do produkcji Logana należało dostosować linie montażowe oraz przeszkolić pracowników. Nowa Dacia, pomimo niskiej ceny, musiała mieć odpowiednią jakość. Rumuńskie zakłady zostały gruntownie przebudowane czego efektem był wzrost mocy produkcyjnych i nowa polityka jakości. Pełne moce produkcyjne wykorzystano w pełni już dwa lata po premierze, która odbyła się w czerwcu 2004 roku. Przestronny sedan segmentu B o prostej linii nadwozia trafił do sprzedaży w sierpniu 2004 roku i od razu zrobiło się o nim głośno.
Dacia Logan
Źródło: the-blueprints.com
Czy tylko dlatego, że wersja na Rumunię kosztowała 5900 euro a na Europę Zachodnią ok. 7500 euro popyt na Logana przekroczył wszelkie oczekiwania? Nie. Dacia nie reklamowała swojej nowości jako „cudu na kołach”, ale prosty, rodzinny i tani samochód na drogi krajów „rozwijających się”. Auto miało miękkie zawieszenie i spory prześwit. Tym samym żaden klient nie był zawiedziony tym, co oferowała rumuńska motoryzacja. Nawet Niemcy docenili Logana za tak rzeczowy marketing i ruszyli szturmem na salony Dacii.
Na efekty takiego stanu nie należało długo czekać. W 2004 roku powstało nieco ponad 22 tys. a rok później 135 tys. tych sedanów. Rok później na rynkach Ameryki Południowej oraz Rosji Logan pojawił się pod marką Renault. W 2006 roku do oferty wprowadzono kombi oznaczone MCV. Nie był to żaden „sportwagon” a dłuższe i wyższe, nawet 7 – miejscowe kombi, które miało obszerne wnętrze, rozstaw osi wynoszący 290 cm oraz tylne, dzielone drzwi. Przestrzeń ładunkowa mogła mieć pojemność 2350 dm3 – więcej niż największe kombi klasy wyższej.
Logan MCV I. generacji
Źródło: carsopedia
Dzięki wprowadzeniu tej odmiany Dacia w 2006 roku sprzedała ponad 250 tys. Loganów, w tym 184 tys. pod własną marką (reszta jako Renault). W 2007 roku, kiedy wprowadzono dwie wersje ciężarowe – pickup oraz dostawczą odmianę MCV, Logan był dostępny już pod wieloma markami. Nie tylko jako Dacia i Renault, ale również Mahindra i Nissan. W 2008 roku sprzedaż sięgnęła 370 tys. sztuk oraz pokazano nowy model z nadwoziem hatchback – Sandero. Była to konstrukcja najbliższa Renault Clio, ale oferowana w cenie Logana.
Na przełomie 2009 i 2010 roku pokazano zupełnie nowy model, który wkrótce spowodował znaczne zmiany na rynku kompaktowych SUV-ów. Tani SUV o nazwie Duster spowodował „modę na Dacię”. W cenie ok. 10-11 tys. euro otrzymywało się samochód wielkością zbliżony do kompaktu, ale wyższy z solidniejszym zawieszeniem i większym prześwitem. Samochód stał się tak popularny, że na najtańsze odmiany klienci czekali nawet pół roku. Nikomu nie przeszkadzały szyby otwierane korbką ani czarne zderzaki i lusterka.
Dacia Duster – podstawowa wersja po modernizacji
Źródło: dacia.pl
Nawet najdroższa wersja z silnikiem diesla oraz napędem 4×4 z Nissana nie kosztowała więcej jak najtańsze kompakty z silnikami na ropę. Duster stał się obiektem marzeń. Może nie był zbyt piękny, ale potrafił wjechać tam, gdzie samochody za podobne pieniądze grzęzły a do wymiany żarówki nie potrzebny był specjalistyczny serwis. Dacia przestała być obiektem żartów i zdobyła sobie wielu nowych i wiernych użytkowników. W końcu nowy SUV za cenę najtańszego Yarisa to prawdziwa okazja. Tak oto Duster stał się motoryzacyjnym celebrytą.
Obecnie na najtańszego Dustera czeka się nawet pół roku. Tym, który nie chcą tyle czekać Dacia oferuje 7 – miejscowego miniwana Lodgy, dostawczego Dokkera lub zupełnie nowego Logana oraz Sandero. Niedługo do tego grona dołączy sedan klasy średniej. Dacia w pełni zasłużyła na nową technologię Renault i jej nowe modele mogą być wyposażone w silniki Tce, zmodernizowanego diesla dCi lub po raz pierwszy w zautomatyzowaną skrzynię biegów. Obecnie roczna produkcja przekroczyła 500 tys. sztuk i powoli zbliża się do miliona. Co na to FSO?

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.










