Ostatnia część to kilka ciekawych tytułów, w które graliśmy już „pod 30-tkę”. To gry, które zna już młodsze pokolenie. Zaczynamy!
Volvo: The Game – gra z 2009 roku. Wybór samochodów? Jest, ale ogranicza się tylko do Volvo. Gra miała być reklamą nowego Volvo S60, ale wśród samochodów jest np. kombi z wyścigów samochodów turystycznych. Doskonała grafika, dobry model jazdy oraz tylko dwa tory do wyboru. Skromny wybór kompensuje obecność Volvo 242 Turbo.
Wielkie kombi – najlepsze na tor

Źródło: screenshot
Truck Racing: Renault Trucks – gra z 2009 roku. Wyścigi ciężarówek o mocy ponad 1000 KM. Edycja „Renault” to przede wszystkim wyścigi za kierownicą Renault Premium. Kilka tras, 15 wirtualnych przeciwników (jest również multiplayer) oraz widok z wnętrza typowy dla kierowcy ciężarówki. Gra jest całkowicie darmowa.
Ciężarowe Renault na torze

Źródło: screenshot
Ferrari The Race Experience – gra z 2010 roku. Wiele modeli Ferrari, kilkanaście torów, tryb treningu oraz doskonale odwzorowany model jazdy w różnych warunkach pogodowych. Jest to jedna z gier serii „Ferrari” – wcześniejsze nie były symulatorami. W tym przypadku mamy doskonałe odwzorowanie detali pojazdu oraz jego zachowania na drodze.
Wnętrze Ferrari 430 w grze

Źródło: screenshot
Burnout Crash – gra z 2011 roku. Gra, w której należy być sprawcą wypadku. Im większy karambol w mieście tym więcej punktów. Widok z lotu ptaka. Do dyspozycji 18 skrzyżowań, na których możemy stworzyć niebezpieczne sytuacje. Przerysowana grafika, wybuchy i słabe oceny graczy to cecha szczególna tej gry.
Grafika jak z Car Tycoon

Źródło: screenshot
Truck Offroad – gra z 2012 roku. Graliście? To niszowy tytuł dla miłośników rallycrossu, rajdów terenowych i … radzieckich ciężarówek. W grze można wybrać ZiŁ-a oraz Kamaza. Do dyspozycji 30 wyścigów. Za każdy wygrany wyścig nagroda, którą można wydać na tunning pojazdu. Tytuł nie powalał grafiką, ale był ciekawą alternatywą dla gier rajdowych.
Wnętrze ZiŁ-a

Źródło: screenshot
GTA V – gra z 2013 roku. Tytuł, na którego czekało wielu graczy. Kolejny sukces Rockstar Games po „San Andreas”. Znowu bronie, kody, mody i wiele godzin spędzonych na „rozwałce”. Radio? Oczywiście jest. Były również „kosmiczne” wymagania sprzętowe, ale strona graficzna gry została dopracowana ze szczegółami. Ach to „AEZAKMI”.
Rakieta i auto – najlepsze w GTA V

Źródło: screenshot
Assetto Corsa – gra z 2014 roku. Ogromna ilość samochodów – w tym nawet z wyścigu Le Mans oraz pierwsze bolidy Formuły 1. Dopracowana grafika i model jazdy. Prace nad grą rozpoczęto już w 2008 roku. To najlepszy symulator jazdy zabytkowymi wyścigówkami. Od czasu wydania gra nie ma godnego rywala.
Tor, parapet i wiele modeli
Źródło: screenshot
Ride – gra z 2015 roku. Wyścigi motocyklowe podane w niecodzienny sposób. Model jazdy jest … oryginalny – trudno „wyczuć” motocykl, co gracze uważają za wadę tej gry. Nagrodą za to niedociągnięcie jest możliwość jazdy po trasach torowych i miejskich a także tunning motocykla.
Trudno wyczuć motocykl

Źródło: screenshot
… koniec?
Czy to wszystko? Czy to koniec? Od kilku lat na rynku gier obserwuje się stagnację. Powtarzane są znane schematy. Obecni 30-latkowie nie poświęcają czasu na gry komputerowe. Ich miejsce zastąpiły portale społecznościowe i proste gry na tablety i telefony. Zastąpiła je również rodzina, praca i godziny przeznaczone na aktywności, o których nie mieliśmy pojęcia kilkanaście lat temu. Co nam dały te gry? Jedni mówią, że uzależnienie, ale dla wielu z Nas to symbol „czegoś”, co nigdy nie wróci. Czego? Wszystkiego – każdy kojarzy je w inny sposób i ma inne wspomnienia z tamtego czasu.
W powyższym zestawieniu być może brakuje wielu tytułów. Zestawienie jest subiektywnym zbiorem, które podsumowuje doświadczenia Autora. Piszący te słowa spędzał wiele godzin nad GTA Vice City i San Andreas. Te gry pozwalały wyciszyć się i uspokoić skołatane nerwy. Car Tycoon, choć nie było doskonałe graficznie, wciągało na długie godziny i uczyło ekonomii. Były jeszcze inne – symulatory jazdy ciężarówką z ładunkiem (nie pamiętam nazwy), Maluch Racer, TrackMania, London Taxi, Driver, Test Drive 6 i inne, które zwyczajnie uleciały z pamięci. Aha, kartka z kodami do GTA była wydrukowana i zawsze pod ręką.
“Old games for old boys” czyli gry komputerowe z dawnych lat – część pierwsza
“Old games for old boys” czyli gry komputerowe z dawnych lat – część druga
Podobne wpisy:
Modne dodatki na każdy sezon - część pierwsza
50 twarzy ... BMW serii 3, część pierwsza
Modne dodatki na każdy sezon - część druga
"Old games for old boys" czyli gry komputerowe z dawnych lat - część pierwsza
Bajka pt. "Polak potrafi", część szósta (poprawiona)
Klasyczne motorowery i skutery. Część czwarta i ostatnia
Klasyczne blaszaki. Część trzecia
Klasyk w "kreskówce" - część pierwsza
Zabytkowe Misiomobile - najbardziej "tęczowe" pojazdy z duszą, część czwarta

Z wykształcenia menedżer motoryzacji i informatyk, z zamiłowania historyk techniki i pasjonat starej motoryzacji. Maniak nowoczesnych technologii. Podobno zdolny autor tekstów (m.in. dla Continental Polska i Allegro). Czasem bloger i nauczyciel blogowania. Człowiek renesansu. Nauczyciel w zduńskowolskim „Elektroniku”.






