Archiwum kategorii: Na luzie

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część piąta (nie ostatnia)

Po ostatniej części wiele osób pisało, że to zestawienie to pewnie „lipa” i zestawienie jest jedynie inwencją własną Autora. Nie, nie jest o czym świadczy skala zaangażowania wielu osób, które nie tylko udzielały odpowiedzi, ale same zbierały dane do zestawienia. Z jakich źródeł korzystano? O tym w podziękowaniach, tymczasem przejdźmy do najstarszej kategorii – pojazdów… Dowiedz się więcej »

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część czwarta

Im starsze tym bardziej „podejrzane”. Taką tezę można postawić po ostatniej i obecnej części zestawienia. Wasze typy czasami zaskakują nawet piszącego to zestawienie. Tym razem większość propozycji to segment luksusowy i skala mikro – tak powszechne na przełomie lat 50 i 60-tych. „Coś” oczywistego i zaskoczenie. Uzasadnienia? O tym przeczytacie poniżej. Właściciele BMW z pewnością znowu… Dowiedz się więcej »

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część trzecia

Po drugiej części zestawienia na skrzynce „Historii” pojawiło się wiele ciekawych opinii. Pojawiły się również prośby o zakończenie tematu. Niestety, tego spełnić nie można. W tym samym czasie tematem zainteresowali się uczestnicy pewnego forum a także kilku serwisów społecznościowych (bynajmniej niż FB czy Twittera). W ten oto sposób wytypowano kolejne propozycje – głównie w starszej… Dowiedz się więcej »

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część druga

W kolejnej części kolejne „typy”. Tym razem kilka pojazdów, które wskazywano w kategorii „30-40”. Pojazdy nieoczywiste i te kojarzone ze „światem LGBT”. Kojarzone? Dlatego, że należały do ludzi nie kryjących się ze swoim życiem prywatnym. Te również wskazywali nasi Czytelnicy. Co ciekawe wybór może z pewnością zaciekawić „Terenwizję”, kilka celebrytek, miłośników pewnego filmu a także… Dowiedz się więcej »

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą, część pierwsza

Temat „tęczowych” pojazdów opiera się na stereotypach. Kolor, wielkość, przeznaczenie a nawet marka mogą być wyznacznikiem pojazdu, w którym „prawdziwy facet” nie powinien się pokazywać. Najwyższy czas zweryfikować pewne mity. W tym celu przeprowadzono ankietę wśród Czytelników bloga. Poniższy artykuł jest interpretacją wyników. Oczywiście język i forma została odpowiednio dobrana do tematu. Ten tekst jest… Dowiedz się więcej »

Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #3

W latach 80-tych było już niemal pewne, że dotychczasowy podział wkrótce zniknie. W tym okresie łączna długość autostrad wynosiła pomiędzy 7 a 8 tys. km. „Pomiędzy”, gdyż z roku na rok oddawano do użytku nowe fragmenty. Wraz z rozwojem dróg pojawiły się numeracje dwu i trzycyfrowe. Te ostatnie były kilkukilometrowymi fragmentami, które albo rozpoczynały nową… Dowiedz się więcej »

Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #2

Przedwojenny program budowy nadzorowany Fritza Todta po wojnie kontynuowała amerykańska Administracja Dróg Publicznych. Podział Niemiec na strefy okupacyjne i powołanie dwóch nowych państw oznaczało również podział na dwa plany odbudowy autostrad. Ze strony RFN był to plan bardziej ambitny, zakładający wydatkowanie większych środków. NRD również podjęło się zobowiązania odbudowy dróg a przede wszystkim mostów i… Dowiedz się więcej »

Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie, #1

Niemieckie autostrady – od czasów ukończenia AVUS to wzór dla innych dróg. Są szerokie, równe i bezpieczne. Oficjalnie nie ma na nich ograniczeń prędkości, ale zalecana prędkość to 130 km/h. Jak jeździć po autobahnie? Jedni mówią, że szybko. Inni, że … jeszcze szybciej. Najlepiej lewym pasem. „Historia …” twierdzi, że nie prędkość czyni frajdę z… Dowiedz się więcej »

50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #5

Najwyższa pora na ostatnią część zestawienia. Znajdziecie w niej „miksturę” pojazdów, które mogą wszystko. Jeżdżą, pływają i latają. Są duże albo ogromne. Prowadzenie każdego z nich zapewnia moc wrażeń. Trzymając ich kierownicę można cieszyć się, wystraszyć, być zaskoczonym – jednocześnie lub zmiana następuje w ułamku sekundy. Co na pozycji nr 10? Pojazd, który daje absolutną… Dowiedz się więcej »

50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #4

Szaleństwo – dozowane jak kroplówka lub jak … fala tsunami. Im bliżej końca, tym bardziej nieoczywiste „typy”. Jedne są trudne w prowadzeniu, inne niebezpieczne a jeszcze inne tak „dziwne”, że trudno pojąć jak się „tym” jeździ. Wydają z siebie piekielne jęki, słupy dymu lub ognia. Są szybsze od startującego samolotu. Bywają śmiertelnie niebezpieczne. Od czego… Dowiedz się więcej »

50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #3

Im wyższa pozycja tym wyższa różnorodność. W trzeciej „dziesiątce” zestawienia ujęto pojazdy niezwykłe i zwykłe, ale mające nietypowe cechy. Są wśród nich konstrukcje „Made in Poland” – w tym ciężarówki i pojazdy rolnicze, którymi miała okazję przejechać się młodzież podczas wakacji na wsi. Są również stylowe konstrukcje, które być może nie zaskoczą podczas jazdy, ale… Dowiedz się więcej »

50 zabytkowych (i nie tylko) pojazdów, którymi warto przejechać się w życiu, #2

Zapraszamy na drugą „dziesiątkę” zestawienia. Po „wynalazkach” czas na pojazdy bardziej hmm … zwyczajne. Jazda nimi być może nie będzie ekscytująca, ale z pewnością zostanie na długo zapamiętana. Im wyższa pozycja w rankingu, tym większa radość z jazdy. To jeszcze dolna strefa notowań. Od 30-tej pozycji będą to typy bardziej nieoczywiste, oryginalne i opracowane z… Dowiedz się więcej »